
Piwo od Valáška udało mi się zakupić na wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa. Trunek w stylu American Pale Ale, to przykład czeskiej piwnej rewolucji, która zdaje się podążać drogą, którą amerykanie wytyczyli 30 lat temu. Po zalaniu rynku niskiej jakości piwem z wielkich koncernów, próbują otwierać wierne tradycji małe browary rzemieślnicze. I to się im udaje. Małe browary rodzą się tam jak grzyby po deszczu i warzą bezkompromisowe piwa. Uczmy się od Czechów i bierzmy się do roboty!
Wracając do degustacji. Piwo opakowane w litrową butelkę PET nie robi dobrego wizualnego wrażenia, ale mnie nie przeraża. Nie mam nic przeciwko tego typu opakowaniom, a nawet więcej – uważam je za wygodne. PET jest tak samo dobry jak ciemna szklana butelka. Do tego można go zakręcić i zostawić sobie trochę piwa na później. Zobaczmy co się mieści w środku…
Czytaj dalej




