
Kasteel Tripel – Belgian Tripel
Ekstrakt nieznany, alkohol 11%
Skład: woda, słód, kukurydza, cukier, chmiel, drożdże, przeciwutleniacz
Tripel to jasne piwo górnej fermentacji (w Belgii: blond ale) o wysokiej zawartości alkoholu. Z wyglądu nie różni się niczym od pilznera, ale w głębi drzemie demon. Kasteel Tripel jest wyjątkowo trudny do poskromienia, bo zawiera go aż 11%. To bardzo dużo, nawet jak na ten styl. O ile mnie pamięć nie myli, to najmocniejsze piwo w moim dorobku. Pomimo niewielkiej objętości, z pewnością zaszumi w głowie. Tylko czy będzie smaczne?
Wygląd: Kolor jasno-złoty, idealnie klarowne. Piana średnio obfita o zmiennej strukturze. Dzięki wysokiemu wysyceniu utrzymuje się do samego końca.
Aromat: Zdecydowanie owocowy – zielone jabłka, winogrona, banany, cytrusy, w tle pieprzowa ostrość i odrobina cukierkowej słodyczy. Aromatów chmielowych brak.
Wysycenie: bardzo wysokie, szampanowe.
Smak: jednowymiarowy, słodki. Piwo jest treściwe, ale nie zalepiające. Goryczka średnia, głównie alkoholowa.
Odczucie w ustach: całkiem przyjemne, gdybym mógł pominąć alkohol. Niestety ten uderza z taką mocą, że ciężko się skupić na pozytywnych aspektach.
Wrażenie ogólne: Wygląd i aromat zdecydowanie na plus, smak i odczucie w ustach na minus. Mam wrażenie, że piwo mogłoby być lepsze, gdybym zapomniał o nim jeszcze przez rok, dwa (data przydatności 02-2014). Tymczasem wrażenie ogólne pozostaje raczej złe, no może nie złe, ale na pewno do doskonałości sporo brakuje.
Ocena: 6/10